logo1 logo2

Ray Hughes, "Kościół, który zwycięża"

Ludzie Boży, prawdziwi wierzący naszych czasów, muszą zaangażować się w modlitwę i post!

„A wtedy pościć będą” (Mateusza 9,15). Oto słowa naszego Pana Jezusa Chrystusa. Ale wygląda na to, że są to najbardziej zapomniane słowa przez wszystkich, którzy nazywają się chrześcijanami. Post jest zapomnianą ścieżką do mocy Bożej. Zawsze w czasach, gdy przekonanie zstępowało na zgromadzenie, kiedy grzesznicy byli wystraszeni, kiedy bojaźń Pańska ogarniała hipokrytów, kiedy odnowa, wyznanie i zadośćuczynienie miały miejsce i były bardzo głębokie i dokładne, kiedy prawdziwe nawrócenia były częste, okazywało się, że zarówno przywódcy, jak i ludzie Boży (kościół), pościli często i modlili się usilnie oraz wytrwale.

J.G. Morrison powiedział: „Każdy wielki przywódca, który potężnie poruszył czasy, w których żył, pościł”. Apostoł Paweł, który był człowiekiem szczególnych i niezwykłych znaków i cudów, i który wielce wpłynął na swoje pokolenie – był „często w postach” (2 Koryntian 11,27).

Pośród katalogu wielu innych rzeczy, Paweł potwierdził się jako sługa Boży „w postach” (2 Koryntian 6,5). On znał ciężar bólu i wielkiego smutku w swoim sercu, oraz doświadczył żądła samozaparcia i ofiary jaką należy ponieść. Zapłacił cenę za moc i pozostawił swój ślad na kościele, który ciągle można odnaleźć 20 wieków później.

Sekretem mocy i boskiego prowadzenia we wczesnym kościele był fakt, że ich modlitwom towarzyszył post (Dzieje Apostolskie 13,2 i 14,23). Istnieją rzeczy, które nie mogą być osiągnięte i dokonane oddzielnie i bez postu. Uczniowie Chrystusa zapytali go na osobności o powód swojej bezsilności, braku mocy i niezdolności do wypędzenia diabłów. Jego odpowiedź brzmiała: „Ten rodzaj nie wychodzi inaczej, jak tylko przez modlitwę i post.” (Mateusza  17,21). Jeśli kościół ma posiadać moc, aby używać ją w dniach dzisiejszych, ta biblijna prawda nie może być ignorowana!

Epifaniusz, antyczny autor napisał: „Któż nie wie, że post czwartego i szóstego dnia każdego tygodnia (środa i piątek) przestrzegany jest przez wszystkich chrześcijan na całym świecie?” Jan Wesley przestrzegał tej zasady w swoim osobistym życiu i zachęcał pionierów metodystycznych do tego samego. Powiedział pewnego razu: „Podczas gdy byliśmy w Oxfordzie, zasadą każdego metodysty było pościć każdej środy i piątku, wzorem pierwszego kościoła.” Dobrze byśmy uczynili naśladując przykład nowotestamentowych chrześcijan i gdybyśmy na nowo odkryli ten sekret ich sukcesu. Kościół naszych czasów ustanowił plany i programy a wzrost jest niewielki lub żaden. Powrót do prostych zasad nowotestamentowej praktyki, wyprodukowałby nowotestamentowe rezultaty.

Post, który w tych czasach ciągłego ucztowania jest lekko traktowany a czasem nawet z dezaprobatą i lekceważeniem, był niezbędny dla funkcjonowania wczesnego kościoła.

Studium historii Kościoła odkrywa, że spadek pory ożywienia (zanik ożywienia i duchowego głodu) a wzrost światowości i suchoty, zarówno w służbie jak i członkostwie kościoła, jest wprost proporcjonalny do naszego lekceważenia i zaniedbania modlitwy i postu.

Wielcy kaznodzieje przebudzeniowi kładli olbrzymi nacisk na post, jako narzędzie ku manifestacji Boga podczas zgromadzeń i nabożeństw. Jan Knox był znany z regularnych postów i dzięki tym bólom duszy („bólom rodzenia”) wybawił Szkocję od fałszywej religii. Nie dziwi fakt że Maria, królowa Szkocji, bała się jego modlitw bardziej niż armii angielskiej. Jonathan Edwards, kaznodzieja podczas wielkiego przebudzenia, systematycznie oddawał się okresom postu i modlitwy. To właśnie po takim okresie i całonocnym spotkaniu modlitewnym wygłosił swoje słynne kazanie „Grzesznicy w rękach rozgniewanego Boga”, w trakcie którego tak potężne przekonanie o grzechu zstąpiło na zgromadzonych, że grzesznicy chwytali się oparć swoich siedzeń, a inni łapali za filary kościoła bojąc się, że właśnie zmierzają do piekła i wpadną do niego!

Karol Finney, prawdopodobnie największy z kaznodziei od czasów Nowego Testamentu, napisał: „Spędzałem wiele czasu w modlitwie, dosłownie „modląc się nieustannie”. Odkryłem również, że wielkim zyskiem jest mieć systematycznie okresy modlitwy i postu, i oddałem się temu w pilności.”

Ludzie Boży, prawdziwi wierzący naszych czasów, muszą zaangażować się w modlitwę i post!

Dr Ray H. Hughes – wybitny kaznodzieja, naukowiec, nauczyciel, duszpasterz, rektor uniwersytetu i jedna z najwybitniejszych postaci Kościoła  Zielonoświątkowego w XX wieku. Przez trzy kadencje był prezbiterem naczelnym najstarszego Kościoła Zielonoświątkowego w USA (Church of God).